Skip to content
22 maj / Wojtek

The Voice of Natalia Sikora

W finale The Voice of Poland zaskoczenia nie było. Wygrała wokalistka, która od początku zdobyła serca widzów. I która na tę nagrodę zasłużyła.

Cały program finałowy był jednak raczej słaby i mimo, że reżyser zbudował jakąś dramaturgię, to było lekko nudnawo.  W pierwszej odsłonie finaliści zaśpiewali po 1 piosence. Podobały mi się 2 Natalie, a szczególnie Natalia Nykiel. Jej interpretacja „Yesterday” była świetna. Szkoda, że to właśnie ona jako pierwsza odpadła z zawodów. Natalia Sikora swoją interpretacją „The House of the Rising Sun” pokazała kto to rządzi. A tak na marginesie: ciekawe ilu zachwycających się tą piosenką wie o czym ona jest 😉 Właśnie piszę o niej felieton, więc niedługo zdradzę więcej.

Później jeszcze finaliści wystąpili wspólnie z losowo wybraną gwiazdą. Te występy warto przemilczeć, bo były słabe. Najbardziej zawiódł mnie Michał Sobierajski, na którego wykon liczyłem i który, jako dobry muzyk mógł znakomicie wypaść z AudioFeels. Tak jednak nie było – Michał miał problemy z intonacją. Zresztą w całym koncercie kilka razy miałem wątpliwości, czy tonacje w których śpiewa Michał są dobrze dobrane.

Potem było już coraz bardziej dziwnie. Wokaliści stawali do kolejnych konkurencji. Takie ilości śpiewania w różnych konfiguracjach, przy potężnych dawkach emocji, zmianach kostiumów, udzieleniu wywiadów na żywo, puszczeniu oczka itd., to jednak za dużo na jeden program. Odbiło to się niestety na poziomie wykonań, co jest zrozumiałe i nie można mieć o to pretensji do wykonawców. W jednym z ostatnich występów wyjątkowo podobała mi się Dorota Osińska, która tym razem nie wykonała pełnego rozdarcia. Jednak można zaśpiewać inaczej 🙄

Dobrze, że wygrała Natalia Sikora, bo to gotowa artystka mogąca coś na naszym rynku namieszać. Dorota Osińska na pewno taką osobą nie jest, zresztą miała już mnóstwo możliwości zaistnienia na dużej scenie. Na pewno ten program podniesie jej popularność, bo pewnie są ludzie,  którzy chcą jej słuchać.  Martwią mnie jedynie populistyczne zapędy wokalistki, bo repertuar przez nią śpiewany w programie głównie taki był.  Dla niej chyba idealnym miejscem byłyby śpiewogry Rubika.  Michał Sobierajski niewątpliwie sobie poradzi i kiedyś o nim usłyszymy. może nie jako o wokaliście, ale niewątpliwie to wielki talent muzyczny. A Natalia Nykiel? To największa niewiadoma tego finału….No cóż. Pożyjemy, zobaczymy 😕

 

komentarze 2

zostaw komentarz
  1. Tomasz / 30 wrz 2013

    Zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Nykiel w ogóle nie zasługiwała na finał, odpadło mnóstwo zdolniejszych od niej. Jest sztuczna i plastikowa, dla mnie nie do strawienia.

  2. Tomasz / 30 wrz 2013

    Natalia Sikora jest fantastyczna, w pełni zasłużona wygrana. Natomiast głos Osińskiej mnie męczy, jest cieńki i pospolity. Bałem się że wygra zamiast Sikory.

Zostaw komentarz

*

code