Skip to content
4 maj / Wojtek

The Voice of niespodziankas (again)

Pierwszy odcinek na żywo to zawsze wielka niespodzianka. Po pierwsze – uczestnicy występują na żywo, więc telewizja nic już nie może zmanipulować. Jednak te manipulacje można zawsze jakoś wykreować. Wszystko po to, aby widzowie głosowali na tych, którzy lepiej pasują do całościowej koncepcji programu telewizyjnego. Co prawda nawet widzowie potrafią zaskoczyć, ale to już temat dla obserwatorów zagadnień psychologii i socjologii – z muzyką to nie ma kompletnie nic wspólnego :mrgreen:

Najsilniejsza już ostatnio, ekipa Tomsona i Barona, tym razem też pokazała klasę. Tu podobało mi się aż 3 wykonawców, a odpadł ten, który moim zdaniem był najsłabszy.

Maja Gawłowska pokazała, że potrafi nawet  zaśpiewać bardzo trudną piosenkę. To może być zaskoczenie tej edycji, bo dziewczyna chyba dojdzie do finału. Kamil Bijaś zaimponował mi swoją energią. Jego wykonanie typowej popowej piosenki było świeże i energetyczne, a nieczystości intonacyjne nie były aż tak przeszkadzające, bo główny przekaz był wystarczająco silny. Zaskakuje mnie także Paulina Romaniuk, która początkowo nie interesowala mnie kompletnie, a teraz, z odcinka na odcinek przekonuje mnie swoją radością śpiewania i świadomością przekazu.

W drużynie Marii Sadowskiej podobała mi się jedynie Sandra Mika. I ona właśnie odpadła. Nie będę tego komentował……Podobnie mogło się wydarzyć w ekipie Marka Piekarczyka. Najlepsza tutaj Dominika Kobiałka otarła się o odpadnięcie, na szczęście do tego nie doszło.

Spore niespodzianki zafundowała nam widownia w grupie Justyny Steczkowskiej. Jednak to sama Steczkowska zaskoczyła najbardziej.

Bardzo dobra Kasia Sawczuk przeszła do dalszego etapu bezdyskusyjnie, ale obawiam się, że wokalistka może podzielić losy świetnego Michała Szyca. Jego przegrana z plastikowym Michałem Rudasiem pokazała, że p. Steczkowska będzie lansowała tego wokalistę tak długo, jak będzie to możliwe. Nie rozumiem dlaczego z takim  uporem promuje się wykonawców, którzy mieli już setki możliwości, aby zaistnieć na naszym rynku.  Takie osoby ewidentnie zajmują miejsce tzw. młodym zdolnym. Tak, w tym programie także zdarzają się „ustawki”. No cóż, witamy w polskim SZOŁBIZNESIE 🙄

Jeden komentarz

zostaw komentarz
  1. anonimos22 / 10 maj 2014

    Dominika Kobiałka powinna wygrać w drużynie Marka Piekarczyka 🙂 Świetna dziewczyna i ten głos 😉 ciekawie było, równie ciekawe jak będzie dziś.

Zostaw komentarz

*

code