Skip to content
7 paź / Wojtek

The Voice of….niespodzianka’s

Tak, w The Voice of Poland nareszcie przygotowano kilka niespodzianek…… i już nie było tak nudno. Dwa ostatnie odcinki udowodniły, że w telewizji wszystko można wykreować. Nawet to, że jest dobry poziom. Wystarczy do jednego odcinka wstawić kilku interesujących wykonawców i od razu lepiej:-)  Niestety odbyło się to kosztem kilku wcześniejszych odcinków, w których nie bardzo było kogo słuchać.  No cóż…..krawiec tak kraje….itd 😯

W pierwszym odcinku tego wieczora najpierw podobała mi się Magda Banasiuk. Lubię taką solidną wokalistykę, bez nadęcia i puszczania oczka. To się zawsze obroni. Później ciekawy był też Kamil Franczak. Zaśpiewanie takiej piosenki („Faith”) to zadanie dla świadomych wokalistów. No bo jak tu zwrócić uwagę fachowców, skoro w piosence nie ma miejsca na jakieś wielkie emocje? Zwłaszcza podobało mi się kilka smaczków, które pokazały sprawność i muzykalność Kamila.

W drugim odcinku było jeszcze lepiej. Najpierw zainteresowała mnie Ida Zalewska. Może były drobne niedociągnięcia, ale za to ten głos i muzykalność!

I niby powinienem już być zadowolony, że było kogo posłuchać, a tu nagle wystrzeliły 2 kolejne intereujące dziewczyny. Olga Jankowska świetnie zaśpiewała niełatwy utwór i w dodatku zaśpiewała ze zrozumieniem tekstu. Co prawda jej sposób wykonania był zbliżony do interpretacji  Amy Winehouse, jednak akurat w tym przypadku aż tak mocno to nie raziło. Olga to świetna wokalistka, więc pewnie kilka razy ją w tym programie usłyszymy.

Nie mam wątpliwości, że długo w tym programie pośpiewa też Agnieszka Czyż. Jej dojrzałość wykonawcza robi wrażenie. Takie momenty najbardziej lubię, kiedy ktoś pokazuje, że porządna wokalistyka to nie tylko kilometry prześpiewanych gam, a także  (a może głównie) to, co ma się w głowie.

Może to dobrze, że etap przesłuchań w ciemno się już zakończył. Najbardziej było to widoczne przy zaprezentowaniu wszystkich wokalistów, którzy będą śpiewali dalej. Niestety przy takim zestawieniu widać gołym okiem, że co najmniej połowa uczestników jest tu na zasadzie tła. Jeszcze bardziej spektakularne było pokazanie poszczególnych ekip. Policzyłem, że największe zagęszczenie ciekawych wokalistów jest w drużynie Marii Sadowskiej. Tylko, że to nie ma większego znaczenia, bo i tak z tego grona tylko 1 osoba znajdzie się w finale. No może ewentualnie 2, ale niestety zasady tego show nie pozwalają na uczciwe wyłonienie największych talentów. Na szczęście na tym programie świat się nie kończy, a swoje 5 minut można wykorzystać lub zmarnować. 👿

Zostaw komentarz

*

code