Skip to content
9 lis / Wojtek

The Voice of NOKAUT

Ten odcinek miał wyłonić wykonawców koncertów na żywo, ale głównie eliminował tych wokalistów, którzy udowodnili, że na tym etapie są raczej przypadkiem.

Większosć uczestników zaśpiewała słabo i bezbarwnie, i już teraz widać sporą różnicę między 4 zespołami. Wydaje mi się, że najsilniejszy skład udało się skompletować Tomsonowi i Baronowi.To jeden z nielicznych wczoraj przykładów kiedy moja opinia była zgodna z tym, co powiedzieli i zdecydowali jurorzy. Podział na konkurujące ze sobą składy dokonany został w taki sposób, że w obu przypadkach zwycięzca był oczywisty. Justyna Janik pokazała, ze wokalistyka nie jest dla niej mroczną tajemnicą. Jej świadomość warsztatu, ale też luz sceniczny mogą być silną bronią. Podobnie zaprezentowała się Sarsa Markiewicz. Tutaj było dojrzale i bardzo zmysłowo. Poza tym wokalistka zaprezentowała bardzo indywidualne podejście do piosenki, co w tego typu programach nieczęsto się zdarza.

Te 2 wokalistki dołączyły do 2 innych, już wcześniej wybranych pań. To jest w tym momencie najsilniejsza drużyna i aż szkoda, że regulamin jest tak skonstruowany, że w każdym odcinku jedna z nich będzie musiała odpadać. Szkoda. Wielka szkoda. 😥

W zespołach Edyty Górniak i Marka Piekarczyka było podobnie. Po pierwsze, nudno – wokaliści prezentowali poziom najwyżej przeciętny. Po drugie, dziwnie – podział występujących na konkurujące ze sobą trójki polagał na wyselekcjonowaniu tych lepszych do jednej bratobójczej walki. I po trzecie – wynik tych rywalizacji był w obu przypadlach zaskakujący. Moim zdaniem w żadnej z tych potyczek nei wygrał wokalista najlepszy. Tutaj jednak wchodzimy w to czego nie widać, bo jurorzy znając swoich podopiecznych dużo lepiej, prawdopodobnie wiedzą co robią 😉

Druga interesująca ekipa, drużyna Justyny Steczkowskiej, to także bardzo równy zespół. We wczorajszych występach na 6 wykonoń podobało mi się aż 5. W obu przypadlach wybów jurorki był zgodny z moim. Największe wrażenie zrobiły moje wcześniejsze faworytki. Aleksandra Nizio, mimo młodego wieku zaprezentowała się jako dojrzała wokalistka. Takich umiejętności budowania dramaturgii ze świadomym używaniem środków wyrazu może pozazdrościć jej niejedna śpiewająca pani.  Agnieszka Twardowska w podobny sposób udowodniła, że miejsce w następnym etapie jest wlaśnie dla niej. To było świetne, bardzo eleganckie i przemyślane wykonanie. Brawo!

Przed nami  najciekawszy etap w programie, czyli koncerty na żywo. Szkoda, że różnica pomiędzy poziomami poszczególnych drużyn jest tak duża. Ale może tak wygląda to obecnie, bo lajfy rządzą się swoimi prawami. Być może niejeden wykonawca nas jeszcze zaskoczy. Czego sobie i występującym życzę 😀

Zostaw komentarz

*

code