Skip to content
4 lis / Wojtek

The voice of nokaut

Tak, to rzeczywiście był nokaut. Głównie pod względem produkcyjnym:-) Umieszczenie w 2.godzinnym programie 16 piosenek i wielu wypowiedzi jurorów, to już coś. Całość poprowadzono bardzo sprawnie, nie olewając uczestników, a recenzje arbitrów były bardzo rzeczowe, aczkolwiek nie wszystkie 😎 Na największe uznanie zasługuje kapela akompaniująca, która od początku tej edycji jest rewelacyjna. Tak więc…..TVP dała porządne, ciekawe widowisko.

Czy do tego nokautu dostroili się uczestnicy? Hmmmmm. Jedni dali radę, inni trochę mniej. Sama formuła wybrania przez opiekunów swoich grup po 2 najlepszych wykonawców była już zaskakująca. Jednak nie ma co utyskiwać, wszak oni znają swoich podopiecznych lepiej, a  poza tym budują swoją ekipę do pojedynków na żywo wg swojego tajemnego klucza. Więc pewnie dopiero za tydzień będziemy się powoli dowiadywać, który z jurorów jest najlepszym strategiem.

W pierwszej rywalizacji z załogi Edyty G. wystąpiły 2 bardzo dobre wokalistki. Gosia Kornas zachwyciła mnie bardzo, zwłaszcza, że wcześniej nie zwróciła mojej uwagi. To była świetna, dojrzała interpretacja. Jak zwykle podobała mi się też moja faworytka od pierwszego pojawienia się w programie – Olga Jankowska. Jej osobowość jest tak wyraźna, że nawet niedoróbki nie są zbyt bolesne.

Druga grupka p. Edyty była dużo słabsza, szkoda więc że akurat tak podzielono uczestników, bo być może dałoby się uratować Gosię Kornas. Szkoda, szkoda, szkoda 😐

W ekipie Marka P. niespodzianek nie było. Tutaj była tylko jedna ciekawa wokalistka, Nella Marczewski i ta na szczęście przeszła.

U panów z AfroMental działo się dużo więcej. W pierwszej trójce najciekawsze były siostry Chybiak, ale przegrały z zimnym profesjonalizmem Natalii Krakowiak. Ale za to jakim pięknym 😆 W drugiej grupie wystąpiło dwoje interesujących wokalistów. Szkoda, że odpadła moja faworytka, Dorota Theisebach. Jednak konkurowanie z tak doświadczonym wokalistą jakim jest Michał Malicki nie jest zadaniem łatwym. Szkoda, że Doroty nie umieszczono w pierwszej trójce.

Najbardziej byłem ciekawy występów podopiecznych Marii S., która w swojej ekipie zgromadziła zdecydowanie największą liczbę talentów. Nie mogę się nadziwić, że odpadła znakomita Agnieszka Czyż. To był najlepszy występ wieczoru!!!! Co prawda w tym wykonaniu Agnieszka zdradziła się, że ma chyba nie najlepsze wzorce, bo kilka razy otarła się o tanie piosenkarstwo. Mimo wszystko jej występ mnie zachwycił. Mateusz Ziółko być może jest sprawnym wokalistą, ale na pewno nie ma charyzmy Agnieszki. Szkoda, szkoda, szkoda 😐

Dobra. Koniec tego narzekactwa. Czas przygotować się do lajfów, bo zapewne będzie ciekawie. Wiadomo nie od dziś, że programy typu talent show wbrew pozorom nie są konkursem wokalnym, tylko widowiskiem mającym przyciągnąć olbrzymią publikę…….czyli…………………..reklamodawców. 😀

Jeden komentarz

zostaw komentarz
  1. Gosia / 8 lis 2013

    Jeśli chodzi o muzykę i o zespół… to wszystko leciało z „plejboja” -- wg mega obciach do tego zespół nie powiem sprawny bardzo nawet, ale za grosz poczucia stylu, popowe, rockowe numery to może umieli nagrać wcześniej ale jak tylko potrzeba było co nieco bluesa, country to nic -- beton. Po prostu wąski mental.

Zostaw komentarz

*

code