Skip to content
15 wrz / Wojtek

The Voice of przeciętność

Kolejna odsłona programu (czyli 2 odcinki) znowu nie pokazała nic szczególnego. Wokaliści decydujący się na te zawody prezentują najczęściej przyzwoity poziom, ale to chyba wszsytko co można o nich powiedzieć. Bo to zdecydowanie za mało, aby zawojować naszą scenę.

W pierwszym odcinku moją uwagę zwrócił Michał Dudkiewicz. To na pewno nie jest wybitny wokalista, przynajmniej w tej chwili. Jednak w jego wykonaniu podobała mi świeżość. Jego jeszcze nie do końca odkryty talent prawdopodobnie ma szansę na niezły rozkwit, bo muzykalności i wrażliwości trudniej nauczyć, niż techniki śpiewu i obycia ze sceną. Na pewno będę z zainteresowaniem obserwował rozwój tego chłopaka.

Najlepszą wokalistką pierwszej części programu była Asia Kwaśnik. To nie pierwsza  (i zapewne nie ostatnia) w tym programie artystka z tzw. dorobkiem. Ponadto Asię znamy już jest z innego talent show. Jak już jednak niedawno pisałem, występy doświadczonych wokalistów odbieram teraz zupełnie inaczej. Tak, po obejrzeniu zankomitego filmu „O krok od sławy” zupełnie inaczej patrzę na desperację wokalistów, którzy ciągle szukają swojej szansy.

W drugim odcinku nie było już tak dobrze. Tutaj podobała mi się tylko  jedna uczestniczka.

Justyna Janik zaimponowała mi swoją energią popartą niezłym warsztatem i świadomością wykonawczą. Podejrzewam, że dziewczyna pozostanie w programie na dłużej. Czego jej oczywiście życzę 😉

Zostaw komentarz

*

code