THEHONESTGUY – „VELVET SOUL” [RECENZJA]
THEHONESTGUY – nowa twarz kanadyjskiej sceny. Pod tym pseudonimem ukrywa się Mubarak Adeyemi, a jego dorobek artystyczny jest na razie skromny, bo to trzecia EP-ka wydana w ciągu 4 lat. Zamiast zastanawiać się, dlaczego altysta nie wydał jeszcze „pełnoprawnego” albumu, wolę się cieszyć, że ukazało się cokolwiek – „VELVET SOUL” to bardzo dobra, dojrzała propozycja.
6 piosenek pokazuje wysoki stopień wtajemniczenia artysty. Już pierwszy utwór, „JUNGLE FEVER”, to radość dla słuchacza. Piękne latynoskie klimaty, które przewijają się w całym materiale nie są tak jednoznaczne, a np. „JAI’S SONG” to piosenka równie nieoczywista, co zaskakująca. A jeszcze bardziej zaskakuje na koniec albumu, kiedy pojawia się jeszcze raz, w nieco zmienionym kształcie. I w takich właśnie, zaskakujących i nie do końca zdefiniowanych obszarach artysta porusza się cały czas, z dużą swobodą i smakiem.
Trochę szkoda, że THEHONESTGUY nadużywa falsetów, bo jego naturalny głos jest wystarczająco interesujący. Może to tylko kwestia czasu, aby postawić na oryginalność, bo podobnie śpiewających wokalistów jest masa, a brzmiący baryton, to wyróżnik, który można wykorzystać. Chyba warto czekać na następny krążek artysty, nawet jeśli to znowu będzie EP-ka.
9/10








