Skip to content
30 wrz / Wojtek

„To jest niemożliwe” – 2 Sławy, Gruby Mielsky, Pers [RECENZJA]

Dwa Sławy – duet raperów, którzy świetnie się uzupełniają. Ich każdy z siedmiu albumów był interesujący, ale…. Okazuje się, że czasami przypadki są dla artystów zbawienne, tak jak teraz. „To jest niemożliwe” nawiązuje do wcześniejszego albumu „To jest możliwe” – wtedy to miał być jednorazowy strzał, na zasadzie: spotkało się kilku facetów ze wspólnym przelotem. Teraz ci sami artyści się znowu skrzyknęli, alby nagrać krótki mix tape, a skończyło się na „pełnoprawnym”, 42-minutowym albumie.

Muzycznie jest bardzo dobrze, ale nic dziwnego, skoro stoją za tym mistrzowie: @tutowy i The Returners. I to właśnie dzięki bitom jest atrakcyjnie, jakby one właśnie inspirowały raperów do dobrych tekstów. Najciekawszy jest podział na role, kiedy wszyscy raperzy, bez wchodzenia sobie w drogę ciągną wspólny wątek w jednym utworze. Tak jest w otwierającym album utworze „Kudos”, jakby uwerturze. Później jest konsekwentnie i ciągle spójnie. Ciągle jednak nie mogę się przekonać do Grubego Mielsky’ego. Co prawda słychać wyraźny postęp, bo jest dużo lepiej niż wcześniej, ale nadal niektóre linijki drażnią.

Czy tego albumu warto posłuchać? Tak. Zdecydowanie tak, bo jest tu dużo smaczków. Wydaje się, że wartością dodaną tworzenia w grupie jest wzajemne napędzanie i inspiracje, a pewnie też liczne kompromisy. Poprzednia płyta tego składu mi się podobała, ta chyba jeszcze bardziej.

8/10  
Zostaw komentarz