Skip to content
2 kw. / Wojtek

Voice of niespodziankas

W ostatnim odcinku (czyli odcinkach) Voice of Poland było sporo niespodzianek. Niestety były to głównie niespodzianki repertuarowe, bo poziom uczestników nie powalał. Ale…po kolei.

W odcinku V A najbardziej podobała mi się Monika Szostak.

Poradzenie sobie przez 16-latkę z piosenką Wondera, to już na prawdę coś! Co prawda dziewczyna cierpi na chorobę wszystkich lub prawie wszystkich sprawnych warsztatowo młodych wokalistów, chcących w jednej piosence pokazać 100% swoich możliwości, ale jestem przekonany, że przy mądrym prowadzeniu dziewczyna może się tej przypadłości wyzbyć. Głównie cieszę się, że wokalistka zaproponowała inną piosenkę, niż najczęściej w takich przypadkach jeden z hitów Whitney  Huston, Adele, czy Celine Dion.

Podobały mi się także wybory repertuaru dwóch innych pań. Beta Jankowska zaimponowała indywidualnym podejściem do piosenki Ewy Bem – pokazała, że piosenka jest tylko pretekstem do przekazania określonych emocji i w takim przypadku każde „poprawianie” linii melodycznej lub tekstu jest w stanie się obronić. Na odwagę także zdobyła się Karolina Żuk śpiewając piosenkę ludową. I choć jej wersja była raczej przewidywalna, to sam pomysł zaśpiewania tej własnie piosenki wykazanie się świadomością artystyczną.

W odcinku V B także było dosyć interesująco. Również repertuarowo. Najpierw zainteresowała mnie Natalia Iwaniec.

W necie pojawiły się komentarze, że śpiewająca tę samą piosenkę ( w jednym z wcześniejszych odcinków) Magda Wasylik była lepsza. Nie wiem na jakiej podstawie ludzie tak twierdzą, bo wykonanie Natalii było równie interesujące.

Podobali mi się także Patrycja Ciska i Mateusz Grędziński. W tym przypadku nawet nie przeszkadzają mi drobne niedostatki techniczne, bo kiedy ma się 20 lat wiele jeszcze można poprawić. Mam nadzieję, że ten program będzie dobrą szkołą dla takich właśnie młodych ludzi.

 

Zostaw komentarz

*

code