Warszawskie Combo Taneczne – „Pamiętam Twoje oczy” [RECENZJA]
Pomysłem na ten album jest zebranie przedwojennych tang. Jedne bardzo znane, inne mniej albo wcale, ale razem stanowią godne uhonorowanie 15-lecia istnienia tej jakże ważnej dla naszej kultury formacji.
Jan Emil Młynarski znany jest z przywracania do życia starych, często zapomnianych piosenek. Robi to w różnych muzycznych składach, ale najdłużej jest związany z Warszawskim Combo Tanecznym, i pewnie ten zespół traktuje inaczej, skupiając się na niemalże wiernym przeniesieniu stylu wykonawczego tamtych czasów. Zdecydowanie bardziej wolę lekkie unowocześnianie historycznego repertuaru, tak jak artysta zrobił to w świetnym albumie „Narkotyki” w towarzystwie Brass Federacji. I pewnie dla zasygnalizowania, że tę muzykę można wykonywać na wiele sposobów, Młynarski zmienia towarzyszący mu zespół. Jednak jedno się nie zmienia – na pierwszym planie są polskie piosenki sprzed lat, i starania, aby pamięć o nich nie zginęła.
7/10








