Skip to content
17 mar / Wojtek

X – ciąg dalszy – Factor

Tak, to prawda, w X-Faktorze niewiele się zmieniło. Poziom nadal jest bardzo przyzwoity, mimo iż trochę zmieniły się akcenty.

W ostatnim odcinku nie zawiedli „starzy znajomi”, czyli wykonawcy znani z innych programów. Ze świetnej strony, jak zwykle, pokazał się białoruski The Toobes. Życzę chłopakom jak najlepiej, bo to bardzo interesująca propozycja, szczególnie jako opozycja do zalewającej nas plastikowej i pseudo-popowej muzyki.  Dobrze też zaśpiewała Daria Zawiałow, ale to raczej nic nowego. 🙂

W tym odcinku to właśnie zespoły były najmocniejszym akcentem. Bardzo dobrze się słuchało kapeli „Kochankowie Gwiezdnych Przestrzeni” – luz w połączeniu z rzetelnym, świetnym graniem. Czasami warto sobie przypomnieć, że muzyka z założenia jest rozrywką, więc dobrze, że są artyści, którzy nie boją się odważnych posunięć. Bo wiadomo, że w produkcjach zamierzonych jako dowcipne najłatwiej przekroczyć granicę dobrego smaku. Brawo panowie!

 W tym odcinku reprezentacja zdolnych małolatów nie była już tak silna jak w poprzednim, jednak było 2 godnych uwagi reprezentanów: Kasia Pilch i Aleksander Kamiński. Przy okazji występu tego drugiego warto zatrzymać się na chwilę przy zagadnieniu pt. pomysł na siebie. Wszyscy zwycięzcy poprzednich edycji tego i podobnychy programów, zwłaszcza ci, którzy później odnieśli sukces powtarzają do znudzenia, że zgłaszając  się do talent show trzeba dokładnie rozpisać każdy swój krok w tym programie i co najmniej na rok po nim. Tymczasem Aleksander, mając w repertuarze własny, bardzo dobry utwór, wychodzi z banalnym coverem. Na szczęście znalazł się 1 przytomny juror, który chłopaka uratował prosząc o wykonanie drugiej piosenki.  Na szczęście! Ale….ciekawe ile w tych programach jest podobnych wpadek, którym nikt z zewnątrz nie pomaga?

Honoru solistów bronił jeszcze Andrzej Mroczka. Jego interpretacja „Use Somebody” miała prawo zrobić wrażenie. Zawsze imponuje mi osoba dojrzała, która swoją świadomością wykonawczą udowadnia, że sztuka nie przejmuje się wiekiem wykonawcy.

Mimo kilku występów interesujących solistów, najciekawsze w tym odcinku były zespoły. Oprócz 2 wspomnianych już kapel, świetnie zaprezentowało się Śnieżek Trio. Takiej muzyki chce się słuchać więcej. 😉

Po tym odcinku spokojnie można wyrokować, że to właśnie zespoły będą czarnym koniem czwartej edycji X-Facotr!

Zostaw komentarz

*

code