Skip to content
2 kw. / Wojtek

X-Factor powraca do formy:-)

Po jednym nieudanym odcinku X Factor przypomina, że w tym sezonie może być najlepszym talent show.

Tym razem było wystarczająco dużo interesujących wykonawców. Co prawda moja 6 najlepszych, to chyba mniej niż połowa wyróżnionych przez jury. Jednak do tego już się zdąrzyłem przyzwyczaić 🙄

Zaczęło się od interesujących pań. Izabela Płóciennik pokazała radość śpiewania i zacięcie do swingu. Małgorzata Uściłowska, doświadczona wokalistka zaimponowała z kolei swoją dojrzałością i świadomością. Anna Hnatowicz zaśpiewała trudny utwór Michaela Jacksona po swojemu, bardzo muzykalnie i interesująco. Ciekawe jak dalej te 3 dziewczyny sobie poradzą w programie, bo na razie jest obiecująco.

 

Najciekawsze w tym odcinku były zespoły. I to mnie zawsze najbardziej cieszy. Najpierw moją uwagę przyciągnął duet Jóga. To było tak interesujące, że nawet nie przeszkadzała mi źle nastrojona gitara i nie dokońca przekonująca interpretacja. Najważniesze jednak jest to, że ci młodzi muzycy są bardzo świadomi tego co robią i nie idą na łatwiznę. Ozdobą programu był dla mnie występ zespołu Poprzytula. To może być kandydat do finału programu, jednak trzeba pamiętać, że akurat w tej grupie wykonawców robi się najciaśniej, więc o ostatecznym sukcesie mogą zdecydować drobne niuanse lub, co jeszcze gorsze, spora dawka szczęścia.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o interesującym wokaliście. Gracjan Kolandyk odważył się zaśpiewać piosenkę niedoścignionego Stinga, ale zrobił to tak, że mu uwierzyłem. I tym optymistycznym akcentem……. 😉

 

Zostaw komentarz

*

code