Skip to content
19 mar / Wojtek

X-factorowe sensacje

Ostatni, czwarty już, odcinek castingowy był podobny do poprzednich – niewielu ciekawych wykonawców……ale…..tym razem nie było tak nudno. Pewnie o to chodzi w programach rozrywkowych? Nie ważne jaki jest poziom artystyczny, liczy się ogólna atrakcyjność, czyli oglądalność.

Najpierw pojawiło się dwoje ciekawych wykonawców: Jenny Galt i Paweł Piekarski. Oboje bardzo interesujący, zwłaszcza że zaprezentowali własne piosenki – niezależnie więc jak dalej potoczą się ich losy w programie, to są ludzie którymi ktoś pewnie się zainteresuje.

Formuła tego programu ewidentnie promuje śpiewające głowy, czyli osoby, które sprawnie poruszają się po różnych stylach repertuaru bardzo znanego. W takiej konfrontacji muzycy mający własny dorobek twórczy mogą zostać zmarginalizowani lub szybko niedocenieni. Pogrzebałem trochę w sieci i uspokoiłem się: Paweł Piekarski nieźle radzi sobie również z coverami, a nawet jeśli szybko przepadnie, to przynajmniej miał okazję pokazać, że jest artystą świadomym i wie dokąd zmierza.

Potem w programie nie było już tak dobrze. Pojawiały się różne dziwne lub bardzo przeciętne prezentacje, przy których jury szalało ze szczęścia. No cóż…. każdy ma swoją wrażliwość i smak muzyczny. W jednym tylko momencie zgadzałem się z oceniającymi na temat Wojciecha Bardowskiego. Cieszy mnie, że ludzie po 40-e potrafią ciekawie śpiewać, w dodatku nie banalny repertuar. Taki występ to ukojenie po efekciarskich,  „strongmeńskich” popisach wielu młodych ludzi.

W tej siłowej kategorii zaszokowała mnie Marta Ławska. Jej wersja piosenki Let it be za dużo wspólnego z pierwowzorem nie miała. Większa część utworu ze zmienioną linią melodyczną czyniła tę propozycję wariacją na temat piosenki, a nie coverem. W dodatku ta wariacja była lekko kiczowata, nastawiona na zachwyt słuchacza. To karykaturalne wykonanie może być kluczowym przykładem pt. jak nie śpiewać coverów. I trudno tu mieć pretensje do samej wokalistki, bo to młoda osoba, poszukująca swojego miejsca na ziemi (zresztą w necie jest kilka przykładów jej niezłego śpiewania). Nie podoba mi się jednak, że na takie niebezpieczeństwa nie zwracają uwagi jurorzy, bo swoimi entuzjastycznymi opiniami dają przyzwolenie na śpiewanie w taki sposób.

 

Zostaw komentarz

*

code