Skip to content
21 kwi / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Nic dwa razy”

Pierwszy raz mi się zdarza, że przyglądam się tekstowi. Kiedy zaczynałem ten cykl zakładałem, że będzie o piosenkach, o tym, jak nowi wykonawcy podchodzą do znanego, często wieloletniego utworu. I tak powstało ponad 200 opracowań piosenek, głównie światowych, ale też jest sporo utworów polskich. Niedawno odkryłem, że „Nic dwa razy” to tekst wyjątkowy. Z jednej strony wiersz Wisławy Szymborskiej, ale z drugiej wyjątkowa popularność wśród wykonawców. Zacznijmy więc od wiersza, zwłaszcza, że zachowało się wykonanie przez samą autorkę.

czytaj dalej…

19 kwi / Wojtek

„Friend or Foe” – Jordan Rakei zapowiada coś pięknego [RECENZJA]

Jordan Rakei przypomina o sobie krótką, 4-utworową EP-ką, to zapowiedź albumu „The Loop”. I pewnie należałoby chwilę poczekać, aby napisać o całym materiale, jednak to, co słyszymy już teraz tak mnie zachwyciło, że nie mogłem sobie odmówić przyjemności podzielenia się.

czytaj dalej…

17 kwi / Wojtek

O.S.T.R., Młody Olisadebe, LUCK7 – „Poczekaj, sprawdzę w telefonie” [RECENZJA]

Ciągle sobie obiecuję, że nie sięgnę po nowy album Ostrego, jego kilka poprzednich to najczęściej czas stracony. I teraz znowu dałem się nabrać, bo wydawać by się mogło, że współpraca z dwoma młodymi raperami, zwłaszcza ze świetnie zapowiadającym się LUCK7, to zapowiedź czegoś świeżego. Tymczasem doświadczony raper pociągnął swoich młodych kolegów w dół.

czytaj dalej…

6 kwi / Wojtek

Terrace Martin . James Fauntleroy – „Nova” [RECENZJA]

Rzadko się zdarza, aby tak krótki album uzyskał nominację do nagrody Grammy. Zwłaszcza, że w tej kategorii, czyli „progressive R&B”, najczęściej wyróżnia się krążki dłuższe niż przeciętne. A ta EP-ka to zaledwie 21 minut. I tyle wystarczy!

czytaj dalej…

3 kwi / Wojtek

Kukon – „Organic Human” [RECENZJA]

To mój pierwszy kontakt z tym zapracowanym artystą, bo nagranie 12 albumów w ciągu 7 lat to wynik imponujący. Nie wiem jak był wcześniej, ale słuchając „Organic Human” nie mam wrażenia, że Kukon robi coś na siłę. No i ta szczerość w „happy  birthay”: „przypadkiem stałem się raperem”. Lepiej bym tego nie ujął.

czytaj dalej…