Skip to content
21 Mar / Wojtek

Wojtek Mazolewski

Wszystkie plebiscyty muzyczne pokazują, że dzielenie muzyki na gatunki stylistyczne nie ma większego sensu. Dzisiaj jest tyle przykładów przenikania się i wzajemnego inspirowania, że próba klasyfikowania jest potrzebna chyba tylko do włożenia do odpowiedniej kategorii w wyścigach. Płyta Wojta Mazolewskiego, przez niektórych nazwana popową, jest właśnie takim „dziwolągiem”, którego definiować gatunkowo nie wolno. Po prostu trzeba skupić się na świetnej muzyce.

czytaj dalej…

19 Mar / Wojtek

Terrace Martin – „Velvet Portraits” [RECENZJA]

Terrace Martin to artysta wyznaczający trendy nowoczesnej muzyki. Jego najnowsza płyta „Velvet Portraits” jest tego najlepszym przykładem. Krążek zyskał nominację do Grammy, jednak nagrody nie zdobył. Akurat w tym przypadku nie ma tu dramatu, bo artysta ma już w swoim dorobku 2 statuetki, a poza tym przegrał z Lalah Hathaway, której płytę wyprodukował. Więc tak na dobrą sprawę Terrace Martin był w tym roku zwycięzcą.

czytaj dalej…

16 Mar / Wojtek

Płyty 2016 roku

Czas na posumowanie ubiegłego roku w polskiej dyskografii. Oczywiście nie zamierzam oceniać wszystkiego co w tym czasie wydano, mogę się jedynie oprzeć na kilkunastu płytach, które tutaj omawiałem. Wcześniej przejrzałem wiele podobnych podsumowań, i to głównie one sprowokowały mnie to stworzenia mojej listy, bo ta różni się znacząco. Ograniczę się jedynie do 4 płyt, które wywarły na mnie największe wrażenie.

Zacznę od zwycięstwa honorowego, bo płyta z piosenkami Szpilmana jest nieco starsza. Ale…skoro na polskim rynku została wydana w ubiegłym roku i zawiera w całości piosenki polskiego kompozytora, można ją uznać za wydawnictwo polskie. Płyta uzyskała u mnie 10, co zdarza się niezwykle rzadko.

czytaj dalej…

14 Mar / Wojtek

Łona i Webber – „Nawiasem mówiąc” [RECENZJA]

Polski rap już od dłuższego czasu ma się nieźle. Co prawda nie jest to nawet przybliżony poziom do tego, co się obecnie produkuje w USA, ale przecież porównywanie jakiegokolwiek gatunku muzycznego nie ma tutaj sensu. Wiadomo, że poziom zza oceanu jest dla nas nieosiągalny. Jednak warto pamiętać, że rap to wypowiedź ulicy, więc tę polską ulicę może docenić tylko Polak, wszak to on jest tu jedynym adresatem. Nie mówiąc już o tym, że to gatunek nie do końca muzyczny – równie dobrze można by go włożyć do osobnej kategorii w dziedzinie literatury. Z ubiegłorocznych albumów, oprócz ciekawego i nieco pionierskiego „Marmuru” Taco Hemingway’a, zdecydowanie wyróżnia się album „Nawiasem mówiąc” Łony i Webbera.

czytaj dalej…

11 Mar / Wojtek

Fryderyk 2017 – nominacje, sracje.

Niby wiem, że te wszystkie nagrody, nominacje to bardziej poklepywanie się po plecach niż odzwierciedlenie realnej rzeczywistości. Mimo to naiwnie czekałem na informacje, jak w tym roku branża postanowiła rozdać swoją łaskawość. Bo, umówmy się, w tych wyścigach nie zawsze wygrywa ten najlepszy, ale ten, który coś sobie załatwił. Oczywiście nie zawsze tak się dzieje, jednak Fryderyków nie ominęło to, co króluje we wszystkich światowych przeglądach jak Oscar czy Grammy, żeby wspomnieć chociażby histerię nad kiczowatym „La La Land”.

W tegorocznych nominacjach do Fryderyków jest kilka pewniaków, parę niespodzianek i kilka nieporozumień.

czytaj dalej…