Skip to content
29 wrz / Wojtek

Piotr Zioła – „Revolving Door” [RECENZJA]

Młodych wykonawców warto słuchać. Nawet jeśli nie są do końca przekonujący. To daje nam wyobrażenie, że muzyczna Polska nie stoi w miejscu, chociaż do tego cywilizowanego, zwłaszcza anglojęzycznego świata, ma jeszcze spory dystans. Ciekawą pozycją na naszym rynku jest debiutancka płyta, jaką nagrał Piotr Zioła.

czytaj dalej…

26 wrz / Wojtek

Voice się pomylił:-)

Po kilku odcinkach tego sezonu, w których albo nikt mi się nie podobał, albo był to tylko 1 ciekawy wykonawca, nagle produkcja postanowiła zaskoczyć. W ostatnią sobotę interesujących było aż 6, słownie: SZEŚCIU, wokalistów. To niebywałe! Może więc jest nadzieja, że ta edycja nie jest stracona, bo już byłem bliski opinii, że tak niskiego poziomu jeszcze nigdy nie było. Pewnie produkcja przewidziała mój wyrok i bardzo szybko zmontowała 2 interesujące odcinki 8-O

W pierwszej odsłonie wieczoru najbardziej podobał mi się Tomasz Trzeszczyński. Takie rasowe, rockowe śpiewanie to w tym programie ciągle rzadkość. Na tle plastikowych wokalistów karaoke taka osobowość musiała się wyróżnić. I pewnie długo w tym programie zagości.

czytaj dalej…

22 wrz / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Stand By Me”

Po napisaniu artykułów o ponad 120 piosenkach nagle ze zdziwieniem zauważyłem, że jeszcze nie zająłem się tym wielkim przebojem. Szybko więc naprawiam niedopatrzenie. Wydaje mi się jednak, że takie „uchybienia” będę ciągle jeszcze odkrywał. I o to właśnie chodzi, aby muzyka nas ciągle zaskakiwała.

Stand by Me” została napisana przez spółkę autorską Ben E. King, Jerry Leiber i Mike Stoller. Pierwszym wykonawcą był jej kompozytor, uznany artysta, który w swojej karierze nagrał 30 albumów! Mimo tak bogatego dorobku „Stand by Me”, pochodzący z trzeciej płyty artysty, stał się jego największym przebojem. Fakt znalezienia się na 25. miejscu na liście piosenek XX wieku jest tu chyba najlepszą wizytówką.

czytaj dalej…

19 wrz / Wojtek

The Voice się trzyma

Kolejne dwa odcinki programu ponownie pokazały, że polskie muzyczne talent show wytrzebiły rynek. Wszyscy interesujący wokaliści albo już się w jakimś programie pojawili, albo nie mają śmiałości zmierzyć się z brutalną telewizyjną rzeczywistością. Stąd też poziom tej edycji The Voice of Poland – w większości występują w nim wokaliści najwyżej przeciętni, tacy jakich pełno jest na wielu przeglądach i lokalnych festiwalach. Zjawisko odwracania się 4 foteli, czyli akceptacja wsztystkich jurorów,  jest w tej edycji świętem. I może nie o to chodzi, aby podobać się wszystkim. Jednak na tym etapie, w którym  robi się przede wszystkim selekcję osób utalentowanych, od tych którym coś się wydaje, jest to zjawisko co najmniej niepokojące.

Wczoraj podobało mi się 3 wykonawców, co w porównaniu z poprzednimi odcinkami tej edycji jest liczbą raczej optymistyczną. W pierwszym odcinku najbardziej podobał mi się Michał Stryczniewicz. Jego muzykalność i ogromna naturalność to atuty, których pozazdrościć może niejeden doświadczony wokalista.

czytaj dalej…

17 wrz / Wojtek

Michał Szpak – „Byle być sobą” [RECENZJA]

Do płyty Michała Szpaka podszedłem niemalże z obowiązku. Wychodzę z założenia, że jeśli się kogoś krytykuje, to lepiej gdy ma się do tego podstawy. I dobrze się stało, że udało mi się przemóc, bo przy okazji tego albumu dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy.

czytaj dalej…