Skip to content
19 Sty / Wojtek

Krzysztof Zalewski – „Złoto” [RECENZJA]

Na każdej scenie, niezależnie od tego czy światowej, czy nieco mniejszej, kariery artystyczne rozwijają się podobnie. W opozycji do gwiazdek jednosezonowych jest znacznie mniejsza grupa wykonawców, którzy do głosu dochodzą latami. W tym towarzystwie jest niewątpliwie Krzysztof Zalewski, mimo że jego kariera nie rozwinęła się tak, jak mogła. Ten zwycięzca drugiej edycji telewizyjnego Idola najpierw się pogubił. Potem, kiedy już wiedział jakim chce być artystą, okazało się, że jego pociąg już odjechał. Wszystko więc trzeba było zaczynać od początku. Ale może taka droga jest mimo wszystko ciekawsza, bo prowadzi do wykreowania artysty przez duże A?

czytaj dalej…

16 Sty / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Ain’t No Mountain High Enough”

Dzisiaj przyjrzymy się zjawisku, w jaki sposób z piosenki o miłości może powstać utwór symbolizujący optymizm i odwagę. Sądząc po licznych przykładach uczestnictwa tej piosenki w życiu Amerykanów, aż trudno uwierzyć, że w Polsce nie jest szczególnie popularna. Zacznijmy jednak od początku, czyli pierwszego nagrania z 1967 roku.

czytaj dalej…

13 Sty / Wojtek

Bon Iver – „22, A Million” [RECENZJA]

Tego artystę poznałem kilka lat temu zupełnie przypadkowo. Podczas poszukiwań ciekawych nagrań jednego z coverów natknąłem się na wykonanie bardzo skromne, ale interesujące swoją prostotą właśnie. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że artysta, który tak mnie zachwycił to „człowiek – orkiestra”. Nie wiedziałem także, że Bon Iver to pseudonim, a właściwie nazwa zespołu. Z tą nazwą jest jednak coś ciekawego, bo zaprzyjaźnienie się z ostatnim albumem „formacji” nie pozostawia wątpliwości, kto tutaj jest gwiazdą.

Jastin Vernon, najważniejsza osoba tego albumu, to twórca i główny wykonawca całego materiału. Osoby podawane w oficjalnych źródłach jako członkowie zespołu Bon Iver są na tej płycie obecne, ale jedynie w wybranych utworach, żaden z nich na pewno nie wywarł zbyt dużego wpływu na ostateczne brzmienie. Zdecydowanie więcej napracowali się tutaj programiści i specjaliści od kreowania dźwięku, bo elektronika, wykorzystywanie sampli i elektoroniczne przetwarzanie głosu to cecha charakterystyczna albumu. Efekt jest piorunujący – otrzymaliśmy kawał porządnej, lekko odjechanej muzyki. Cieszę się, że te zalety zostały uznane przez środowisko w postaci nominacji do nagrody Grammy.

czytaj dalej…

10 Sty / Wojtek

Taco Hemingway – „Marmur” [RECENZJA]

Długo nie mogłem się zdecydować na wysłuchanie tego albumu, bo niby co może się ciekawego wydarzyć na płycie faceta opowiadającego jakieś historie. Jego wcześniejsze piosenki były ciekawe, bardziej na zasadzie ciekawostki, czegoś nowego na naszej scenie, niż prawdziwej sztuki. Kiedy jednak poznałem cały krążek trochę zrobiło mi się głupio – to znakomity materiał. Rozmawianie o nim w kontekście konkretnego gatunku muzycznego, porównywanie z innymi muzykami tej stylistyki, czy nawet odnoszenie się do wcześniejszych produkcji Taco Hemingwaya jest małym nieporozumieniem. Bo to unikat. Na naszym rynku na pewno.

czytaj dalej…

6 Sty / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Have I Told You Lately”

Ta piosenka to utwór wyjątkowy, zwłaszcza w krajach anglojęzycznych. Dzięki swojemu nastrojowi oraz głównemu tematowi „Have I Told You Lately” stał się dyżurną melodią towarzyszącą uroczystości weselnej. Okazuje się, że na światowej liście piosenek rozpoczynających wesele, ta piosenka znajduje się na 6. miejscu, ale także wysoko jest notowana w zestawieniach piosenek wszechczasów. Klasa i popularność piosenki nie powinna być zaskoczeniem, wszak napisał ją Van Morrison, uznawany za jednego z najbardziej znaczących muzyków naszych czasów. Ten irlandzki poeta rocka bardzo szybko, bo już w 1993 roku został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.

czytaj dalej…