Skip to content
24 sie / Wojtek

Julia Pietrucha – „Parsley” [RECENZJA]

Swatką w poznaniu tej artystki była niezawodna Trójka – dzięki tej stacji poznałem już masę interesujących artystów. Kiedy usłyszałem tę dziewczynę, nie miałem wątpliwości, że to coś godnego przyjrzenia się, i na pewno pochodzenia zagranicznego. Szybkie odwiedzenie radiowej playlisty i odkrycie, że tą „zagraniczną” wokalistką jest Julia Pietrucha, spowodowało u mnie opad szczęki. Pierwszy, bo drugie opadnięcie, jeszcze większe, wystąpiło po poznaniu całej płyty.

czytaj dalej…

20 sie / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Gdzie są kwiaty z tamtych lat”

Piosenkę poznałem wiele lat temu w polskojęzycznej wersji, tak więc ciągle w mojej pamięci funkcjonuje. I pewnie wykonanie Sławy Przybylskiej spowodowało, że do tej piosenki nie pałałem miłością. Czas więc naprawić błędy młodości. Ale…skoro się rzekło, zaczniemy od wspomnianej wersji.

czytaj dalej…

16 sie / Wojtek

Snarky Puppy – „Family Dinner vol.1″ [RECENZJA]

Zespół Snarky Pappy od pewnego czasu zawładnął moim sercem. Po kolei słucham wszystkich jego płyt, nadrabiając stracony czas. Słuchając albumów w kolejności przypadkowej dotykam fonemenu kapeli w kolejności niechronologicznej. To jednak nie ma żadnego znaczenia – każdy album jest znakomity. Na czoło tych znakomitości wybija się w tym momencie płyta z 2014 roku „Family Diner vol., 1″.

Snarky Puppy, świetny zespół instrumentalny pozwolił sobie na eksperyment nagrywając album z samymi piosenkami. Każdy utwór jest tutaj zaśpiewany przez innego wokalistę. Największym rarytasem jest świetna współpraca śpiewających z zespołem, który znakomite wykonania wokalistów jeszcze bardziej podkręca świetnymi aranżacjami. Co ciekawe, ci wokaliści, znakomici i charyzmatyczni, swoją największą popularność zdobyli dzięki temu właśnie albumowi. Byłem wręcz zaskoczony, że większości tych artystów wcześniej nie znałem, bo ich poziom wykonawstwa jest tak znakomity, że trudno uwierzyć, że dotychczas byli wokalistami dalszego rzędu. O niektórych z nich nawet milczy wikipedia! Przykład? Bardzo proszę, świetna Marika Tirolien.

czytaj dalej…

13 sie / Wojtek

Ania Dąbrowska – „Dla naiwnych marzycieli” [RECENZJA]

Po pierwszym wysłuchaniu tej płyty zawołałem: co to do cholery jest? Nie mogłem uwierzyć, że artystka, która cały czas mi imponowała, nagle nagrywa coś nie do słuchania. Jednak po jakimś czasie dałem sobie kolejną szansę, bo przecież to chyba niemożliwe, aby akurat Ania Dąbrowska nagrała takiego knota. Zabrałem się więc do tego albumu jeszcze raz, i teraz było już znacznie lepiej :lol:

czytaj dalej…

11 sie / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Sway”

Dzisiaj przed nami wielki przebój sprzed lat. Przy tej okazji spostrzeżenie – w naszym cyklu pojawiają się  piosenki różnych stylistyk i muzycznych epok, jednak najczęściej są to utwory ponad pięćdziesięcioletnie, czyli takie, które mocno zakorzeniły się w naszej świadomości. Te piosenki, pod kątem nowych wykonań, łączy bardzo duża liczba nowych wersji. Nieczęsto towarzyszą im odkrycia, że piosenkę można wykonać zupełnie inaczej, na nowo.

czytaj dalej…