Skip to content
24 Lut / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Fields of Gold”

O piosenkach Stinga można rozmawiać długo, a jeszcze lepiej ich po prostu słuchać. Wiele z nich, szczególnie tych balladowych, ciągle należy do klasyki. I dobrze też, że te utwory ciągle inspirują nowych wykonawców do odkrywania ich na nowo, czasami w sposób zaskakujący. Dziś jedna z takich piosenek.

czytaj dalej…

21 Lut / Wojtek

Snarky Puppy – „Ground Up” [RECENZJA]

To nie jest najnowszy album, bo ma już kilka lat, ale na pewno warto go posłuchać. Po pierwsze – bo to chyba najciekawszy samodzielny album kapeli. Po drugie – bo jak zwykle zespół nagrywa płytę live, czym pokazuje całemu muzycznemu światu, że prawdziwy artysta nie potrzebuje laboratoryjnego zaplecza, aby nagrać świetną płytę. Nagrań dokonano w 2012 roku podczas 3 koncertów w Nowym Yorku.

czytaj dalej…

19 Lut / Wojtek

Idolu, czy Ci nie żal?

Idol wraca do telewizji. Po 4 edycjach dziś na naszej scenie zostało zaledwie kilku wykonawców, których ten program wylansował. Paradoksalnie okazuje się, że nie trzeba wygrać programu, żeby po nim zaistnieć – tu przykładem jest Ania Dąbrowska. Samo zwycięstwo niczego nie gwarantuje. Co prawda Monika Brodka i Krzysztof Zalewski potrafili wykorzystać swój sukces, ale już kolejne 2 osoby, Alicja Janosz i Maciej Silski, (zwycięzcy 1. i 4. edycji) na naszej scenie specjalnie nie zaistnieli. Dla mnie największym rozczarowaniem jest zniknięcie Hani Stach, uczestniczki 2. edycji. A wtedy wydawało się, że to będzie duże nazwisko.

czytaj dalej…

17 Lut / Wojtek

Renata Przemyk – „Boggie Street” [RECENZJA]

Właściwie nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem twórczości Leonarda Cohena. Za to od początku interesowało mnie to co robiła Renata Przemyk. Jej każdy album pokazywał mądrą drogę rozwoju, a przecież sam debiut był już tak imponujący, że mogłoby wystarczyć. Co mam więc zrobić z połączeniem tych dwóch światów? Ano zanurzam się. Jednak….z taką pewną dozą ostrożności. Pierwsze przesłuchanie albumu przeżyłem i nawet mi się podobało, ale coś mi nie grało – niby Przemyk w swojej najlepszej formie, niby ładne piosenki, ale coś tu nie brzmi jak powinno. Zacząłem więc grzebać…i wygrzebałem. I dopiero po odrobieniu lekcji mogę tę płytę odbierać tak, jak się powinno.

czytaj dalej…

14 Lut / Wojtek

Anna Maria Jopek – „Minione” [RECENZJA]

O tej płycie mówiło się dużo jeszcze przed jej wydaniem. Atmosferę podgrzewały wywiady z artystką, która świetnie reklamowała swoje najnowsze dziecko, opowiadając naprawdę ciekawe rzeczy. No i w końcu jest. Wysłuchałem. I co? I cytując Szekspira, można powiedzieć : „wiele hałasu o nic”.

czytaj dalej…