Skip to content
23 Cze / Wojtek

Tymek – „Klubowe” [RECENZJA]

Interesujące jest słuchanie nieznanego artysty, który nie jest debiutantem. Z jednej strony jest ciekawość, a z drugiej świadomość, że jeśli to kolejny album, to prawdopodobnie będziemy obcować z wykonawcą doświadczonym i świadomym. Do czasu….bo kiedy przeczytałem niemal wszystkie recenzje  w sieci nagle odebrało mi mowę – w niemal każdej  jest ten sam, kilkuzdaniowy akapit. I nie ma przy nim żadnej informacji, że to cytat. Pozostawiając to bez komentarza, chcąc  nie chcąc, muszę sam posłuchać albumu 🙂

Tytuł płyty jest przewrotny, zwłaszcza w połączeniu z okładką, bo tu jest nawiązanie do "Klubowych", czyli kultowych w PRL-u papierosów. Tych artysta,  bardzo młody człowiek, raczej nie powinien pamiętać, więc tym bardziej doceniam pomysł. A tak naprawdę chodzi o muzyczną zawartość płyty – wspólnym mianownikiem materiału jest jego taneczny, klubowy właśnie charakter.

czytaj dalej…

20 Cze / Wojtek

Moje 5 minut – Ania Karwan

Pojawiła się w kilku talent show, ale tak na prawdę zaistniała 3 lata temu w The Voice of Poland. Tutaj doszła do finału, co z mojego punktu  widzenia było sporą  niespodzinką. Jednak wiemy nie od dziś, że ludzie lubią mocne, sprawne głosy. I nie ma się co dziwić, bo przeciętny słuchacz docenia to, czego nigdy nie miał, a na czym nie do końca się zna. Gorzej, kiedy na tej powierzchowności nie poznaje się profesjonalista. Ale coż, o fachowości wielu naszych artystów wolałbym się nie wypowiadać, bo obserwowanie muzycznych talent show pokazuje, że nawet nomenklatura muzyczna jest dla niektórych z nich czarną magią:-)

czytaj dalej…

17 Cze / Wojtek

Mazolewski / Porter – „Philosophia” [RECENZJA]

John Porter jest na naszym rynku bardzo długo – ponad 40 lat temu zakładał Maanam, potem był okres Porterbandu. Artysta wprowadził do polskiej muzyki nową jakość, ale mnie jego twórczość nigdy nie kręciła. To się działo jakoś tak obok mnie, a okres współpracy z Anitą Lipnicką jeszcze bardziej mnie przekonał, że to nie moja bajka. Dopiero całkiem niedawno dokonałem wspaniałego odkrycia. Okazało się, że John Porter jest dobrym wokalistą. A stało się to za sprawą Wojtka Mazolewskiego i jego świetnej płyty "Chaos pełen nadziei". Na tym krążku jest wiele zjawiskowych wykonań. Na przykład Misia Furtak, któą się zachwyciłem, ale w tym roku, kiedy artystka wydała solowy album, mój zachwyt nieco stopniał, bo to nie jest dobra płyta. Bałem się, że w przypadku Portera może być podobnie. Ale nie!  Wojtek Mazolewski jest tutaj gwarantem stylu i dobrego smaku. Słychać, że między panami jest niezła muzyczna chemia.

czytaj dalej…

12 Cze / Wojtek

Sarsa – „Zakryj” [RECENZJA]

Muzyka rozrywkowa została wymyślona w celach zgodnych z jej nazwą, czyli żeby bawić. Sarsa o tym wie, bo jej najnowszy album taki właśnie jest – rozrywka w czystej, w dodatku nienajgorszej postaci. Kiedy się go słucha przy okazji, np. jadąc samochodem, to można odnieść wrażenie, że to bardzo udany strzał. Gorzej, gdy słuchamy tej muzyki w skupieniu, szukając czegoś głębszego. I to mój największy problem z "Zakryj". Przyglądam się więc konkretnym piosenkom…..

czytaj dalej…

4 Cze / Wojtek

Mika Urbaniak & Victor Davies – „Art Pop” [RECENZJA]

Pomysł jest niezły. Nagranie popowych przebojów przez Mikę Urbaniak, artystkę, której do tej stylistyki jest dosyć daleko, to spore wyzwanie. Ale, znając tę artystkę, można się było spodziewać czegoś interesującego. I tak też jest, bo te znane piosenki brzmią nienajgorzej. Główną rolę odegrała tutaj koncepcja metaformozy, bo kiedy przyjrzymy się liście wykonawców, od których pożyczono piosenki (Prince'a, The Killers, Stereofonics, Kings of Leon, Dusty Springfield, Guns N'Roses) trudno nie zauważyć, że to raczej nie są przedstawiciele popu. Może dlatego ciekawie brzmi pomysł, aby je "skomercjalizować".  Niestety nie wszystko chyba wyszło tak, jak mogłoby.  Mika Urbaniak bardzo dba o to, aby nie było banalnie i nie wprost popowo, jednak całość ciągnie w dół Victor Davies, który brzmi jak doświadczony członek boys-bandu. Może bardziej chodziło o zaproszenie tego artysty do etapu produkcyjnego? Tutaj niestety też nie jest najlepiej, bo słyszymy sporo zapożyczeń aranżacyjnych z oryginałów. Miało być nowocześnie i świeżo, a wyszło tak sobie. Na polskim rynku taka płyta może jeszcze zrobić wrażenie, ale to wszystko.

czytaj dalej…