Skip to content
5 wrz. / admin

Ćwiczenia z Baascha w „NCRMX” [RECENZJA]

Pomysł równie ryzykowny i śmiały, jak karkołomny. Bo zaproszenie innych muzyków do nowego odczytania swoich utworów to zjawisko u nas nieczęste. O podobnych eksperymentach słyszymy w przypadku wielkich gwiazd, które szukają inspiracji i nowych pomysłów, ale w Polsce? Ani ta skala, ani  te gwiazdy. Pomysł Baascha może więc jedynie budzić podziw. Zestaw biorących w tej „zabawie” artystów to kolejny powód do oklasków – wybranie tak dużej grupy wykonawców reprezentujących różne muzyczne światy to dowód sporej wyobraźni, ale też, a może przede wszystkim, odwagi.

czytaj dalej…

1 wrz. / admin

O coverach (prawie) wszystko – „If You Go Away” / „Nie opuszczaj mnie”

Piosenkę znaną u nas pod tytułem „Nie opuszczaj mnie” zawdzięczamy tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego. Kilka wykonań utrwaliło ją w naszej świadomości, ale pierwszy raz stała się popularna dzięki początkującej Edycie Górniak. Jej wersję zawdzięczamy widowisku teatru Studio Buffo, w którym Janusz Józefowicz umieścił najważniejsze utwory Brela, a spektakl zatytułowano właśnie „Nie opuszczaj mnie”. Piękne polskie teksty zostały napisane specjalnie na tę okazję. I właśnie piosenka z tekstem Młynarskiego jest w Polsce najbardziej znana, mimo że istnieją inne tłumaczenia tego utworu.

czytaj dalej…

29 sierpień / admin

Tymek i „Popularne”, czyli o tym, że popularne nie musi znaczyć dobre. [RECENZJA]

Wcześniej były „Klubowe” – sprytny zabieg nadania muzyce klubowej wizerunku słynnych papierosów z PRL-u. Ale „Popularne”, czyli jeszcze bardziej znana marka z tamtego czasu? To już się jakoś nie klei, bo na siłę, wiadomo. Słuchając tego albumu można narysować sinusoidę – góra, dół, góra, dół. Zresztą podobnie można określić całą twórczość Tymka, albumy dobre, albo przyzwoite przeplatane są tymi gorszymi.

czytaj dalej…

26 sierpień / admin

Leon Bridges – „Gold-Diggers Sound” RECENZJA]

Artysta, który zaczynał od lokalnych konkursów karaoke już dawno znalazł swoją ścieżkę.  Jego najnowszy, trzeci album to potwierdzenie klasy, ale też powtarza się to, co zauważalne było wcześniej – profesjonalizm i dobry smak. „Gold-Diggers Sound” to nowoczesne, dobrze zagrane ballady, których z przyjemnością się słucha. Trudno tu mówić o konkretnej stylistyce, mimo że branża umieściła artystę w R&B – w tej kategorii był już kilkukrotnie nominowany do nagrody Grammy.

czytaj dalej…

22 sierpień / admin

Kamil Bednarek zapowiada, że będzie inaczej. No i jest. Niestety. „Bednarek Inaczej” [RECENZJA]

Dobrze, że w swoim nowym albumie już tytułem Kamil Bednarek ostrzega nas, że jest inaczej bo zanim wysłuchamy go do końca wiemy, że to prawda. Wcześniej, czy nam się ta estetyka podobała czy nie, było stylowo. Bednarek umieścił się w stylistyce reggae, i nawet jeśli nie był jej do końca wierny, to tak właśnie był postrzegany. A teraz? Teraz, zgodnie z tytułem albumu jest inaczej –  banalnie i dziwnie. Ba, nawet wręcz przedziwnie. Słuchamy piosenek tak różnych stylistycznie, że możemy się poczuć jak na szkolnej dyskotece. Obok piosenek udających reggae, po bardzo przeciętne utwory popowe. Ale to jeszcze nie wszystko, bo umieszczenie tu piosenek czerpiących z najgorszych tradycji festiwali PRL-u to nie lada niespodzianka!

czytaj dalej…