Skip to content
12 gru / Wojtek

Becca Stevens – „Regina” [RECENZJA]

Tę wokalistkę poznałem trochę przypadkiem, słuchając innych artystów. Pierwszy raz zetknąłem się z Beccą Stevens podczas słuchania albumu Snarky Puppy „Family Dinner vol.2” I wtedy jakoś mi to uciekło, pewnie dlatego, że na płycie było wiele świetnych wykonań, a płytę zdominował genialny Jacob Collier. Wtedy usłyszałem tego młodego Brytyjczyka po raz pierwszy i się nim zachwyciłem bezgranicznie. W międzyczasie artysta nagrał debiutancką płytę i zdobył  2 nagrody Grammy, teraz wraca do nas w świetnym duecie z Beccą Stevens właśnie. Niedawno oboje wspólnie nagrali piosenkę „Bathtub” i do niej własnym sumptem nakręcili ciekawy teledysk. Tym razem więc nie mogłem już odpuścić, trzeba się było przyjrzeć tej zdolnej Amerykance.


Becca Stevens jest artystką dojrzałą, ale ciągle niszową. Jej muzyka nie jest skierowana do masowego odbiorcy, ale jeśli takie gwiazdy jak Snarky Puppy i Collier zapraszają ją do współpracy, to może znaczyć tylko, że to artystka „lepszego sortu”. Jej ostatni album „Regina” to już czwarty krążek. Tym razem producentem płyty jest Michael League, lider Snarky Puppy i już ten fakt nie pozwolił, aby  płyta nie była interesująca. W dodatku wspomniany Jacob Collier także zaznaczył swoją obecność – album zamyka jego duet z Beccą Stevens w piosence Steviego Wondera „As”. Ta piosenka jest swoistą wisienką na torcie.

Artystka nagrała płytę artystyczną, dopieszczoną muzycznie, z wieloma kolorytami. Głównie są to piosenki dla wysmakowanego słuchacza, z bogatym brzmieniem, wysublimowanymi aranżacjami i nieoczywistymi konstrukcjami. Już sam początek albumu, piosenki „Venus” i „Leon On” sygnalizują, że spotykamy się z ambitną i świadomą dźwięku artystką. To piosenki, które zwracają uwagę swoim bogactwem, ale łatwe w odbiorze nie są. Za to już „Queen Mab” łączy wysoki artyzm z medialną atrakcyjnością – to dla mnie jedna z ciekawszych piosenek na płycie.

Nie mam wątpliwości, że ta artystka zasługuje na większe zainteresowanie. Równocześnie jednak wiem, że proponowana przez nią muzyka z samego założenia nie jest dla wszystkich. Artyści, którzy są wierni swojej estetyce ze świadomością, że ciągle będą docierali do wąskiego grona, to kategoria, która mnie przyciągała zawsze. Bo chyba nie chodzi o to, aby zadowolić wszystkich.

8/10

Zostaw komentarz