Skip to content
9 maj / Wojtek

Paulina Przybysz – „Wracając” [RECENZJA]

Piąty album solowy artystki to przypomnienie, że są w Polsce artyści, którzy idąc własną drogą nie tracą z pola widzenia tego, co dzieje się na świecie. Bo bardzo często, kiedy słucham polskich wykonawców zastanawiam się, czego na co dzień słuchają – to wszystko jest jakieś takie przaśne i odklejone od rzeczywistości. Jakby czas zatrzymał się w miejscu. W przypadku Pauliny Przybysz takich obaw nigdy nie miałem.

Album „Wracając” to świeżość i duża artystyczna odwaga. 13 piosenek zagranych bez kompleksów i kompromisów. Nie ma tu przebojów, nawet trudno znaleźć piosenki, które mogą odnieść sukces komercyjny. Może najbardziej „radiowa” jest moja ulubiona piosenka  „Definicje” z delikatnymi smyczkami w akompaniamencie, albo fragmentami lekko jazzujący „Content”. Również „Soundtrack” może wpaść w ucho większej grupie słuchaczy. Ciekawe, dlaczego te trzy piosenki umieszczone są w drugiej części albumu?

Właściwie każda piosenka jest opracowana nieco inaczej, ale zawsze jest niesztampowo, jak choćby „Nato” z ciekawą linią melodyczną i bliskowschodnim akompaniamentem. Z kolei w „Toxic” odważny tekst świetnie uzupełnia się z awangardowym aranżem. A już za chwilę słyszymy zupełnie inaczej opracowaną „Cosmo”, ale nadal jest nowocześnie i niebanalnie.

Wyróżniają się także piosenki z gośćmi. Np. we „Wracając” z udziałem Kuby Więcka uwagę zwracają głosy drugiego planu inspirowane muzyką ludową. W świetnym „Withplash” fajnie wpisał się Szczyl, a w „Przepraszam” Miły ATZ.

Paulina Przybysz właściwie od początku pokazuje, że jest artystką świadomą. Można było mieć wątpliwości, kiedy po zakończeniu działalności zespołu Sistars, jej główne filary, czyli siostry Przybysz rozpoczęły kariery solowe. Bardzo szybko obie panie pokazały, że są wybitnymi artystkami. Opinia publiczna dużo lepiej rozpoznaje Natalię, ale już wcześniej kilkukrotnie Paulina Przybysz pokazywała, że nie stoi zawstydzona w kącie. Teraz,  swoim albumem „Wracając”, artystka zwraca uwagę jeszcze bardziej.

9/10

 

Zostaw komentarz